Wyhodują żywe ciało bez mózgu. Szokujący start-up Doliny Krzemowej

konto.spidersweb.pl 13 godzin temu

Firma R3 Bio ogłosiła, iż chce stworzyć worki na narządy, czyli ciała pozbawione mózhu, które zapewniałyby części zamienne dla ludzi. Wspierany przez miliarderów start-up chce w ten szokujący sposób na zawsze zakończyć erę okrutnych testów na zwierzętach i zrewolucjonizować współczesną medycynę.

Wyobraź sobie w pełni funkcjonujący układ narządów, oddychający, trawiący, pompujący krew, ale całkowicie pozbawiony najważniejszego elementu: mózgu. A co za tym idzie, pozbawiony świadomości i zdolności odczuwania bólu. Widzieliśmy takie rzeczy w wielu filmach, ale tym razem to nie fikcja.

To konkretny plan, na który właśnie płyną gigantyczne pieniądze. Start-up R3 Bio, wspierany przez potężny kapitał z Doliny Krzemowej, zamierza zrewolucjonizować świat nauki. Ich cel jest niezwykle ambitny. Chcą całkowicie wyeliminować cierpienia zwierząt laboratoryjnych i rozwiązać globalny kryzysu w transplantologii. Wszystko to dzięki ciał – worków na narządy, pozbawionych mózgu.

Worki na narządy w praktyce

Działająca przez lata w tajemnicy firma R3 Bio z Richmond w Kalifornii w zeszłym tygodniu niespodziewanie ujawniła szczegóły swoich prac informując, iż zebrała pieniądze na stworzenie worków na organy z małp pozbawionych świadomości.

Firma R3 Bio wzięła swoją nazwę od filozofii „trzech R” (z ang. replacement, reduction, refinement – zastąpienie, zmniejszenie, udoskonalenie), opracowanej jeszcze w latach 50. ubiegłego wieku w celu promowania humanitarnych eksperymentów.

Dziś te założenia wchodzą na zupełnie nowy, niespotykany dotąd poziom. Naukowcy chcą zastąpić żywe stworzenia tak zwanymi „workami na narządy” (ang. organ sacks), hodowanymi bezpośrednio z komórek.

Kluczem do ominięcia gigantycznych dylematów etycznych jest w tym przypadku celowe zrezygnowanie z wykształcenia mózgu. Taki organizm, czy też raczej biologiczna maszyna, posiadałby wszystkie niezbędne do testów układy wewnętrzne, pozostając całkowicie niezdolnym do odczuwania czegokolwiek.

Współzałożycielka i dyrektorka generalna R3 Bio, Alice Gilman, w rozmowie z Wired unika określania tych tworów mianem „bezmózgich”. Jak sama tłumaczy, tym systemom niczego nie brakuje, ponieważ od samego początku są projektowane wyłącznie z myślą o funkcjach, których badacze aktualnie potrzebują. Ta precyzyjna inżynieria przyciągnęła uwagę inwestorów upatrujących w niej klucza do przyszłości medycyny długowieczności.

Ambicje R3 wykraczają jednak poza zastąpienie testów na zwierzętach. Firma rozważa zastąpienie ludzkich organów, co ma być pomysłem nie tylko ratującym zdrowie, ale także zapewniającym długowieczność. Startup dąży do stworzenia nieświadomych ludzkich worków na organy, które mogłyby dostarczać krew, tkanki i organy ludziom, gdy ich własne ciała zawiodą.

Mamy rozwiązania, których nikt wcześniej nie wynalazł, aby tworzyć organy projektowe. Na całym świecie popyt na organy do przeszczepu przewyższa podaż. W samych Stanach Zjednoczonych ponad 100 tys. osób oczekuje na przeszczep, a 13 osób umiera każdego dnia nie doczekawszy organów – mówi Gilman, której inspiracją było między innymi doświadczenie jej ojca, który przeszedł przeszczep serca.

Więcej na Spider’s Web:

Od laboratoryjnej myszy do ratowania naczelnych

Obecnie firma dysponuje już odpowiednią technologią, aby stworzyć mysie „worki na narządy”, choć sam proces nie został jeszcze w pełni zaimplementowany w praktyce. To jednak tylko pierwszy krok na długiej drodze.

Kiedy technologia zostanie opanowana na najmniejszych organizmach, badacze planują przejść do tworzenia modeli małp. Sukces na tym polu oznaczałby prawdziwe trzęsienie ziemi w branży farmaceutycznej i kosmetologicznej.

Zastąpienie żywych małp wyhodowanymi układami narządów mogłoby oszczędzić niewyobrażalnego cierpienia dziesiątkom tysięcy zwierząt. Tylko w 2024 r. w amerykańskich laboratoriach wykorzystano do eksperymentów 60 tys. naczelnych.

Choć procedury oficjalnie zakładają minimalizowanie bólu, statystyki są nieubłagane. Tysiące z nich doświadcza ekstremalnego cierpienia, często będąc pozbawionymi środków przeciwbólowych ze względu na rygorystyczne wymogi badawcze. Testowanie toksyczności leków czy nowych szczepionek na ciałach bez mózgu rozwiązałoby ten mroczny problem raz na zawsze, oferując przy tym niespotykaną dotąd skalowalność badań.

Ciało to system, a nie zbiór przypadkowych części

Przewaga nowej koncepcji nad dotychczasowymi rozwiązaniami technologicznymi jest ogromna. w tej chwili nauka często korzysta z tak zwanych narządów na chipie (ang. organs-on-chips) lub płaskich modeli tkankowych.

Gilman podkreśla jednak, iż ludzkie ciało nie jest zwykłym zbiorem niezależnych części, ale wysoce skomplikowanym układem naczyń połączonych. Badanie chorób w izolowanych fragmentach i liczenie na to, iż wyniki przełożą się na cały organizm, to ślepa uliczka. Worki pozwolą badaczom obserwować wpływ substancji na całą biologię w czasie rzeczywistym.

Aby ten cel osiągnąć, niezbędne jest jednak potraktowanie nowej technologii jako strategicznej infrastruktury państwowej. Twórcy projektu apelują o finansowanie go jako dobra publicznego i nadanie mu priorytetu przypominającego program kosmiczny.

Opracowywanie nowych terapii, mapowanie rzadkich chorób genetycznych czy choćby trenowanie zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji medycznej wymaga biologii, która wiernie odzwierciedla tę, z którą żyjemy na co dzień.

Części zamienne dla człowieka. Święty Graal medycyny

Ostatecznym, zapierającym dech w piersiach celem R3 Bio jest stworzenie worków z ludzkich komórek przy użyciu komórek macierzystych i najnowszych narzędzi inżynierii genetycznej. Ten etap wzbudza największe emocje wśród inwestorów.

Stworzenie pozbawionego świadomości, bezgłowego modelu ludzkiego ciała brzmi dziś szokująco. jeżeli jednak ta wizja stanie się rzeczywistością, otrzymamy niewyczerpane i w pełni bezpieczne źródło organów.

Dla milionów pacjentów na całym świecie, którzy w dramatycznych okolicznościach oczekują na listach transplantologicznych, technologia hodowana w laboratoriach R3 Bio może okazać się dosłownie jedyną szansą na drugie życie.

Główna ilustracja: Operacja w szpitalu. Fot. Sklifosovsky Insitute, CC BY 4.0

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału