Miały być głosem młodego pokolenia “zmęczonego Brukselą”, a okazały się precyzyjnie wyreżyserowanym spektaklem sztucznej inteligencji. Kanał “Prawilne Polki” na TikToku, wykorzystując wizerunki kilku wygenerowanych przez AI młodych kobiet, w zaledwie dwa tygodnie dotarł do setek tysięcy odbiorców z przekazem o konieczności Polexitu. Choć platforma usunęła konto po fali zgłoszeń, eksperci ostrzegają: to dopiero początek kampanii dezinformacyjnej, w której syntetyczne “influencerki” stają się nową bronią w walce o umysły wyborców.
Schemat działania był podręcznikowy dla nowoczesnej dezinformacji. Konto na TikToku, założone w 2023 roku i publikujące wcześniej neutralne treści rozrywkowe, nagle “ożyło” 13 grudnia 2025 roku pod nową nazwą. W serii siedmiu filmów różne, ale zawsze młode i atrakcyjne “dziewczyny” w patriotycznych koszulkach, przekonywały rówieśników, iż Unia Europejska to “eurokołchoz”, a Polska powinna odzyskać “wolność wyboru”. Analitycy z Res Futura i PISM nie mają wątpliwości: postacie te nigdy nie istniały. Nienaturalna mimika, desynchronizacja ruchu warg i syntetyczne głosy zdradzają użycie tanich narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji. Mimo technicznych niedoróbek, filmy wygenerowały 200 tysięcy wyświetleń i 20 tysięcy polubień, trafiając idealnie w algorytmy promujące kontrowersyjne treści polityczne.
Sprawa “Prawilnych Polek” obnaża nie tylko luki w moderacji TikToka, ale też nową strategię środowisk antyunijnych. Celowanie w grupę wiekową 15-25 lat dzięki estetyki “tradwives” (tradycyjnych żon) i rzekomo oddolnego buntu młodych kobiet to precyzyjny zabieg socjotechniczny. Jak zauważa Aleksandra Wójtowicz z PISM, wykorzystanie wizerunku kobiet ma ocieplić radykalny przekaz i zbudować zaufanie, którego brakuje “gadającym głowom” polityków. Choć konto zniknęło, badaczka ostrzega przed “efektem Hydry” – w miejsce jednego zablokowanego profilu natychmiast mogą pojawić się kolejne, trudniejsze do wykrycia, realizując scenariusz “zejścia do podziemia” i powrotu w kluczowym momencie politycznym.
Tymczasem komunikacja pro #Polexit wchodzi na nowy poziom z przekazem do grup 15-25 kanał #Tiktok pic.twitter.com/n45MkiEtCu
— Res Futura Data House (@Polityka_wSieci) December 28, 2025
Incydent ten stawia pod znakiem zapytania gotowość platform i społeczeństwa na nadchodzące kampanie wyborcze. Mimo iż TikTok przy haśle “Polexit” wyświetla ostrzeżenia o dezinformacji, a unijny AI Act nakłada obowiązki oznaczania treści syntetycznych, “Prawilne Polki” przez dwa tygodnie bez przeszkód sączyły antyunijną narrację. Fakt, iż taką operację przeprowadzono na przejętym koncie (co sugeruje zorganizowany handel zasięgami), dowodzi profesjonalizacji rynku dezinformacji. Dla branży technologicznej i regulatorów to sygnał alarmowy: weryfikacja tożsamości twórców treści politycznych staje się koniecznością “na wczoraj”, zanim algorytmy ostatecznie zatrą granicę między opinią obywatela a propagandą bota.






