
Targi Consumer Electronics Show właśnie dobiegają końca i jak zwykle stały się okazją do zaprezentowania najnowszych produktów. Jakie więc zobaczyliśmy nowości na CES 2026? Wbrew temu, co można by sądzić po nazwie targów, wśród największych premier dominują rozwiązania, które z elektroniką użytkową nie mają dużo wspólnego. Najważniejsze debiuty to GPU Nvidii, CPU Intela i AMD oraz dużo rozwiązań dla „fizycznej” AI. Ale i tradycyjnej elektroniki nie zabrakło.
Nowości na CES 2026: wielki show Nvidii. Choć nie dla graczy…
Nvidia co roku wykorzystuje CES do zaprezentowania nowych produktów. Tym razem prezes firmy Jensen Huang wykorzystał prezentację na targach w Las Vegas, by ogłosić, iż Nvidia rozpoczęła produkcję swojej najnowszej architektury akceleratorów AI Vera Rubin, choć produkcja na pełną skalę ruszy dopiero w drugiej połowie roku.
Nie mówimy bowiem o samym akceleratorze AI, ale całej architekturze obejmującej, jak zauważa Nvidia, aż sześć różnych kluczowych układów – CPU Vera, GPU Rubin, dwa układy sieciowe, NVLink do połączeń między GPU oraz procesor danych DPU. Dodatkowo Nvidia chce je sprzedawać przede wszystkim w klastrach po 72 GPU.
Nowa architektura jest 3,5 razy szybsza w przypadku treningu i 5 razy szybsza w przypadku wnioskowania (inference) od swojego poprzednika, układu Blackwell. Nie jest to aż taki przełom, jakim był Blackwell – jego prędkość we wnioskowaniu, liczona liczbą tokenów na sekundę, była wyższa aż trzydziestokrotnie w stosunku do jego poprzednika, architektury Hopper.
Jednak nie tylko prędkość generowania tokenów liczy się w obecnym świecie. Coraz więcej budowanych centrów danych ma problemy z zapewnieniem sobie odpowiedniej ilości elektryczności i tutaj Vera Rubin ma pomóc dzięki istotnej poprawie efektywności energetycznej generowania tokenów, w niektórych zastosowaniach choćby dziesięciokrotnej.
Choć Vera Rubin to niewątpliwie najważniejsza technologia wdrażana przez Nvidię – sprzedaż akceleratorów AI do centrów danych to w tej chwili zdecydowanie największy biznes firmy – to debiuty dotyczyły również produktów i inicjatyw z innych dziedzin.
Mamy więc rozszerzone partnerstwo z niemieckim Siemensem nad stworzeniem „systemu operacyjnego” dla przemysłowej AI. Jak twierdzą firmy, inicjatywa ta ma całkowicie przedefiniować sposób, w jaki świat fizyczny jest projektowany, budowany i zarządzany, poprzez głęboką integrację sztucznej inteligencji z procesami przemysłowymi. Partnerstwo zakłada budowę infrastruktury dla fabryk przyszłości, które będą korzystać z obliczeń przyspieszonych NVIDIA oraz systemu przemysłowego Siemens. Pierwszym projektem testowym będzie fabryka elektroniki Siemensa w Erlangen w Niemczech. Raczej nietypowy anons jak na targi elektroniki użytkowej, prawda?
Następny jest już nieco bliżej konsumentów. Nvidia ogłosiła udostępnienie otwartoźródłowych modeli AI i narzędzi Alpamayo, które mają umożliwić opracowanie technologii autonomicznych samochodów. System ten już w najbliższych kwartałach trafi, w wyniku współpracy z Mercedes Benz, do Mercedesa GLA.
A co z amatorami elektroniki użytkowej, a w szczególności konsumenckich kart graficznych „zielonych”? W mediach krążyły spekulacje, iż firma może ogłosić modele „Super” swojej serii RTX 5000, ale nic takiego nie nastąpiło. Na następne modele poczekamy więc prawdopodobnie do CES 2027. Na pociechę dostali nową wersję biblioteki DLSS, pozwalającej więcej wycisnąć z karty graficznej.
Nieco mniejszy show AMD
AMD postanowił nie pozostać daleko w tyle za Nvidią, przynajmniej jeżeli chodzi o akceleratory AI. Dostaliśmy nieco szczegółów o systemach Helios, czyli klastrach 72 akceleratorów MI455X, które mają zadebiutować, podobnie jak Vera Rubin, w drugiej połowie roku.
Jeszcze pewnych elementów tej specyfikacji nie znamy, ale z tego co już teraz wiadomo wygląda na to, że, przynajmniej na papierze, MI455X ma szansę być co najmniej równie potężna jak Vera Rubin. Czy będzie równie popularna? Zobaczymy. AMD, by przekonać deweloperów AI do swoich produktów wypuściło nową wersję ROCm, systemu konkurującego z CUDA Nvidii. Teraz będzie ono działać w Windows, oficjalnie obsłuży również konsumenckie karty AMD (ale tylko te nowsze) i łatwiej będzie przenieść kod z CUDA na ROCm.
Jednak AMD to nie tylko i nie przede wszystkim producent akceleratorów AI – to również producent procesorów i na tym polu konkurent Intela. O ile podobnie jak Nvidia, AMD nie zaprezentował nowych kart graficznych w segmencie konsumenckim, o tyle pokazał procesor Ryzen 7 9850X3D, który, jak twierdzi, jest najszybszym procesorem dla graczy.
Miłośnicy AI też dostali procesory – mobilne Ryzen AI 400 mają lepszą moc obliczeniową w zastosowaniach AI (60 TOPS) niż również zapowiedziane na CES procesory Intela Panther Lake.
W końcu postęp Intela
Nie zmienia to faktu, iż w końcu czymś może się pochwalić przeżywający kłopoty Intel. Procesory mobilne Panther Lake są bowiem produkowane w procesie 18 A (1,8 nm), a więc najbardziej zaawansowanym procesie technologicznym wykonywanym w USA. Trzeba bowiem pamiętać, iż choć tajwański TSMC ma swoje faby (fabryki chipów) również w Arizonie, to używają one starszej, mniej zaawansowanej technologii.
Czy nowe chipy przekonają klientów? Zobaczymy. Konkurencja ze strony AMD jest, jak wspomniałem, silna, a jak sugerował podczas targów jeden z przedstawicieli AMD, procesory Panther Lake będą prawdopodobnie po prostu drogie. Cóż, wdrażanie nowych technologii kosztuje i mus się zwrócić.
I cała masa „fizycznej” AI
Dla większości z nas AI to przede wszystkim chatboty AI, z których korzystamy, takie jak ChatGPT, Gemini czy Copilot. Ale CES przypomniał nam, iż AI to również urządzenia korzystające ze sztucznej inteligencji. I tym razem nie mówimy o inteligentnych lodówkach w domu, które mówią nam, co mamy kupić, bo właśnie się nam kończy.
Mieliśmy sporo debiutów biznesowo-przemysłowych. Wspominałem już o partnerstwie Nvidii z Siemensem w zakresie przemysłowej AI i o modelu Nvidii dla pojazdów autonomicznych. Swoją propozycję dla przemysłu pokazał również AMD – to procesory Ryzen AI Embeded serii P100 i X100, wyposażone w układy NPU a przy tym produkujące na tyle mało ciepła, iż nadają się do rozwiązań bez wentylatorów – na przykład robotów czy innych maszyn autonomicznych.
Swój wkład w fizyczną AI zaznaczył również Qualcomm, dotychczas znany głównie ze swoich chipów do telefonów i laptopów, i po którym na CES spodziewalibyśmy się raczej debiutu jakichś rozwiązań konsumenckich. Tymczasem firma zaprezentowała Dragonwing Q – serię procesorów AI dla urządzeń brzegowych, takich jak drony, przemysłowe systemy wizyjne czy autonomiczny ciężki sprzęt.
Jednak fizyczna AI to nie tylko procesory czy modele AI, ale również sensory. Dużą bolączką autonomicznych pojazdów jest to, iż ich kamery, a choćby sensory Lidar słabo sobie radzą w gęstej mgle i przy opadach śniegu. Tutaj rozwiązaniem ma być Teradar Summit, czujnik działający na częstotliwości 1 teraherca.
Nowości na CES 2026: coś dla konsumentów?
A czy zobaczyliśmy coś dla amatorów elektroniki użytkowej? Jak najbardziej, aczkolwiek wielkich rewolucji nie ma. Oto kilka przykładów:
- Zwycięzcą targów (Best of Show) został podwójnie składany telefon Samsunga Galaxy Z TriFold. Z pewnością imponujący, ale blasku odbierał mu trochę fakt, iż zadebiutował… już w grudniu.
- Lenovo w końcu pokazało udane „rozwijalne” ekrany do laptopów – wykorzystujący je ThinkPad Rollable ma szanse stać się ulubionym narzędziem programistów i analityków danych, bo ekran po rozwinięciu do góry zwiększa się ze standardowych 13 cali do 17, dając sporą przestrzeń roboczą.
- LG odnowił serię swoich Wallpaper TV. Tym razem ekran telewizora, dzięki transmisji obrazu przez fale radiowe, ma podłączony tylko jeden kabel – zasilania i jest tak cienki, iż wydaje się namalowany na ścianie (stąd i nazwa – „tapeta”)
- Dostaliśmy oczywiście również konsumencką AI, na przykład Lepro AMI, określany przez producenta jako „bratnia dusza AI”. To urządzenie w kształcie cylindra z holograficzną postacią AI. Ma pomóc osobom pracującym zdalnie w walce z samotnością i wykorzystuje do tego zaawansowane rozpoznawanie emocji, aby zapewnić towarzystwo i inicjować rozmowy.
Źródło grafiki: Sztuczna inteligencja, model Nano Banana Pro
