Airbus pokazał, czym będzie latać NATO. „Wyglądają jak wyjęte z gry”

konto.spidersweb.pl 7 godzin temu

Zapomnijcie o ociężałych, powolnych śmigłowcach, które znacie z frontowych relacji. Airbus pokazał właśnie, czym w niedalekiej przyszłości będą latać siły NATO.

Wyśrubowana do granic możliwości maszyna konwencjonalna i superszybki, innowacyjny wiropłat to duet, który ma całkowicie zmienić zasady gry na polu walki. Będzie modułowo, piekielnie gwałtownie i pod dyktando najnowocześniejszych technologii.

Przez lata przyzwyczailiśmy się, iż helikoptery to woły robocze pola walki. Potrafią wiele, ale rzadko grzeszą ponadprzeciętną prędkością. Airbus Helicopters właśnie postanowił wywrócić ten stolik, pokazując, w jakim kierunku zmierza lotnictwo wojskowe.

Europejski gigant zaprezentował autorskie koncepcje wiropłatów nowej generacji, które mają stanowić trzon sił Paktu Północnoatlantyckiego. jeżeli myśleliście, iż w dziedzinie projektowania śmigłowców wymyślono już wszystko, czas zapiąć pasy, bo wchodzimy w zupełnie nową erę mobilności.

Dwie maszyny, jeden cel

Tempo prac Airbusa jest godne uznania. W lipcu 2024 r. Agencja Wsparcia i Zamówień NATO (NSPA) oficjalnie powierzyła Airbusowi kierowanie zaawansowanym studium koncepcyjnym w ramach programu NGRC (Next Generation Rotorcraft Capabilities).

Koncepcja maszyny o klasycznym układzie.

Zamiast stawiać wszystko na jedną kartę w poszukiwaniu idealnego średniego śmigłowca wielozadaniowego, producent nawiązał współpracę z gigantami zbrojeniowymi, takimi jak RTX (właściciel Collins Aerospace i Raytheon) oraz MBDA. Efektem tej fuzji technologicznej są dwie zupełnie różne propozycje, które mają się wzajemnie uzupełniać na polu walki.

Pierwsza z nich to potężny ukłon w stronę sprawdzonej klasyki, ale podanej na niespotykanych dotąd sterydach. Mowa o konwencjonalnym śmigłowcu, w którym wyśrubowano do granic fizyki parametry takie jak maksymalny udźwig, pułap lotu czy prędkość przelotowa.

Jednak to drugi projekt budzi największe wypieki na twarzach fanów technologii. To innowacyjny wiropłat o konfiguracji mieszanej (tzw. compound helicopter). Maszyna ta ma dysponować zdolnością do błyskawicznego przyspieszania i utrzymywania prędkości, o jakich obecne na rynku helikoptery mogą co najwyżej pomarzyć.

Więcej na Spider’s Web:

Wyścigowy rodowód i technologie rodem z gier wideo

Skąd europejski producent czerpie wiedzę potrzebną do zbudowania tak futurystycznych konstrukcji? Bezpośrednio z własnych, niezwykle udanych eksperymentów. Firma wykorzystuje gigantyczne doświadczenie zdobyte podczas lotów testowych demonstratorów dużej prędkości, w tym słynnego modelu X3 oraz najnowszego Racera.

Koncepcja śmigłowca ze śmigłem pchającym.

To właśnie dzięki zastosowaniu dodatkowych skrzydeł i śmigieł pchających, nowy hybrydowy wiropłat NATO zyska niespotykaną dynamikę lotu. Poszerzona koperta lotu pozwoli mu na gwałtowne wznoszenie, błyskawiczne wytrącanie prędkości i agresywne manewry bojowe.

Te radykalne rozwiązania zostały już przetestowane w powietrzu przez doświadczonych pilotów wojskowych, a ich entuzjastyczne opinie stanowią solidny fundament dla inżynierów z Tuluzy.

Oczywiście surowe osiągi aerodynamiczne to w dzisiejszych realiach zaledwie połowa sukcesu. Helikoptery nowej generacji od Airbusa będą de facto latającymi serwerowniami. Producent ładuje w nie najnowocześniejsze systemy cyberbezpieczeństwa, zaawansowane układy przetrwania oraz technologie pozwalające na płynną współpracę załóg ludzkich z rojami bezzałogowych dronów.

Ten sprzęt powstaje z myślą o wielodomenowym polu walki jutra, udowadniając, iż śmigłowce jeszcze bardzo długo nie powiedzą swojego ostatniego słowa.

Klocki LEGO dla wojska

Nawet najpotężniejszy sprzęt wojskowy staje się jednak bezużyteczny, jeżeli spędza długie miesiące w hangarze z powodu skomplikowanych napraw. Właśnie dlatego absolutnym słowem-kluczem w propozycji Airbusa dla NATO jest modułowość.

Zgodnie z architekturą otwartych systemów (MOSA), nowe maszyny zaprojektowano tak, aby były maksymalnie uproszczone w produkcji, codziennej obsłudze oraz podczas przyszłych modernizacji. Ma to zagwarantować długoterminową przystępność cenową dla państw członkowskich.

Zamiast budować dwa oddzielne, niekompatybilne ze sobą ekosystemy, obie zaprezentowane platformy będą ze sobą ściśle powiązane. Jak zapowiada producent, maszyny podzielą te same rozwiązania z zakresu konserwacji, systemów pokładowych, uzbrojenia, a choćby procedur szkoleniowych dla pilotów.

Bruno Even, dyrektor generalny Airbus Helicopters, podkreśla, iż celem firmy jest upewnienie się, iż Europa dostarczy platformę idealnie skrojoną pod potrzeby wojska – tanią w utrzymaniu, niesamowicie wydajną i, co najważniejsze, zawsze gotową do startu.

Idź do oryginalnego materiału